Żywot glazurnika twórczego

By on Lis 3, 2014 in Porady i pielęgnacja | 0 comments

Share On GoogleShare On FacebookShare On Twitter

Nie każdy, będąc dzieckiem, marzył o tym, by zostać glazurnikiem. Ten jednak, kto sam zaprojektuje swoją łazienkę, pozna smak prawdziwej dumy. Dzięki współczesnym sklepom i poradnikom, mamy nie tylko wielki wybór glazury, zyskujemy też darmowe wskazówki, pozwalające nam umiejętnie wpaść w twórczy, glazurniczy szał.

Glazura jest nie tylko praktyczna, ale i piękna. Odpowiednio dobrane płytki tworzą niepowtarzalny klimat pomieszczenia.  Wybór glazury jest na tyle szeroki, że zaspokoi nawet najbardziej wybredne gusta. Do tego możemy wiele zaoszczędzić, korzystając ze specjalistycznych poradników, opisujących układanie płytek, krok po kroku.

Motywy kwiatowe, etniczne czy klasyczne. Wielobarwne kompozycje, jak i pomysły na jednolitą aranżację – skarbnicę pomysłów i inspiracji znajdziemy dziś w formie darmowych porad. To świetna informacja dla tych, którzy mają zapędy kreatorskie i głód działania. Samodzielna kompozycja i klejenie glazury jest bardzo dobrym sposobem na spełnienie twórcze. Daje nam to co najmniej trzy korzyści. Jedną z nich jest niewątpliwy wzrost samooceny. Kolejna to zadowolenie z glazurniczego dzieła, które może stać się ciekawym tematem do rozmowy z zaproszonymi gośćmi (rozważania o pogodzie zostawmy sobie na inną okazję).

Kolejną poważną korzyścią jest unikanie goszczenia pod naszym dachem wszelkich domorosłych majstrów. Majster to już polska legenda. Nie każdy jednak lubi słuchać o tym, jak poprzednicy spartaczyli robotę (tuż przed tym, jak ten majster także okaże się zawodny). Nie wszyscy lubią też niewybredne żarty tych panów. Nie każdy chce tolerować wielokrotne przerwy na papierosa i piwko, plus niemal rytualne, zaczepianie każdej napotkanej domowniczki. Zmieńmy stereotyp majstra i sami weźmy się do roboty.

Submit a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *